Inwestycje w nieruchomości

Inwestycje w nieruchomości

Wielu Polaków zastanawia się, w jaki sposób lokować swoje oszczędności, po to, aby nie leżały one bezczynnie na koncie. Finalnie im więcej mamy oszczędności, których nigdzie nie lokujemy, tym proporcjonalnie więcej rok w rok pochłania nam inflacja. Oczywiście nie chodzi o liczbę pieniędzy samą w sobie, ale o ich wartość. Dla mniej wtajemniczonych w te sprawy warto wspomnieć, że aby mieć rok w rok tyle samo na koncie, to tak naprawdę musimy mieć coraz więcej (pomijając gospodarki, gdzie nie występuje zjawisko inflacji). Możemy pieniądze inwestować, ale w co?

Konto oszczędnościowe

Konta oszczędnościowe są najprostszą formą inwestowania, ale z drugiej strony nie oferują one zbyt dużego zysku, a, prawdę mówiąc, to minimalizują straty. Niestety oprocentowanie takiego konta jest małe, a koszty, jakie są związane z wypłatami środków z tego konta, często przewyższają zysk. Konto oszczędnościowe jest dla nas raczej dyscyplinującą zagrywką psychologiczną, dzięki której odkładamy niż faktycznie działającym produktem finansowym.

Inwestycje w nieruchomości oraz inne opcje

Inwestycje w nieruchomości, giełdę lub obligacje jest to już zabawa dla osób nieco bardziej zaawansowanych, jeśli idzie o obracanie kapitałem. Najbezpieczniejsze są obligacje. Z obligacjami jest jednak taka sytuacja, że oprocentowanie na nich zazwyczaj jest mniejsze niż inflacja, więc sumarycznie i tak tracimy. Obligacje są bardziej opłacalne niż konto oszczędnościowe, ale czasowo tracimy dostęp do naszych pieniędzy. Inwestycje w nieruchomości lub w giełdę są obarczone większym ryzykiem, ale oferują również większy zysk. Inwestycje w nieruchomości są bezpieczniejsze, ponieważ niezależnie od koniunktury na rynku, zawsze mamy w nieruchomości wartość. Na giełdzie możemy stracić wszystko. Giełda oferuje spore zyski, ale podkreślić warto, że bez odpowiedniej wiedzy, lepiej nie inwestować dużych pieniędzy, a na pewno nie od razu. Pozornie dobre pozycje inwestycyjne dla laika, mogą okazać się pułapką finansową, na której stracimy naprawdę sporo.